Drukuj

Inoujście ( do 1945 Ihnamünde )

Inoujście – port i szlak rzeczny na przestrzeni wieków.

Inoujście - nieistniejąca już miejscowość w sołectwie Komarowo, gminie Goleniów choć czasem pojawia się jeszcze w różnych źródłach. Nie jest zamieszkana od połowy lat 90tych XX wieku, jej nazwa na przestrzeni dziejów również zmieniała się wielokrotnie (Chymille, Camelsberg (Kamelsberg), Ihnamünde, Inoujście) ale w opracowaniu umownie będziemy posługiwać się jej ostatnią nazwą. Była to jedna z najstarszych miejscowości w naszej okolicy a więc warto poświęcić nieco czasu na krótki opis jej wiekowej bytności na tym terenie. Znajdowała się na półwyspie i w większej części na wyspie utworzonej przez wody Odry (Domiąży), Iny a właściwie jej południowej nie istniejącej już dziś odnogi i wodami jeziora Dąbie:

Jako datę jej powstania przyjmuje się rok 1243 kiedy to  po zachodniej stronie  południowej odnogi rzeki Iny na wyspie umiejscowiono port morski który był własnością Stargardu, Goleniów zaś swój port umiejscowił po wschodniej stronie kiedy to w roku 1268 otrzymał prawa miejskie ale oczywistym jest że ludzie mieszkali już na tym ternie znacznie wcześniej, możliwym również jest że oba porty miały odrębne nazwy ale czy tak było pewnie już się nie dowiemy. Każda część  miała swoja odrębną infrastrukturę portową - przystanie, pomosty,  karczmy, chaty mieszkalne i celne, spichrze i urządzenia przeładunkowe. Większe statki handlowe a było to w najstarszych czasach Kogi dopływały do jez. Dąbie a tam wszelkiego rodzaju towary przeładowywano na płaskodenne barki i transportowano w głąb lądu rzeką Iną do Goleniowa i dalej do Stargardu.

 

Można pobudzić nieco zmysły i wyobrazić sobie wielkie jak na ówczesne czasy statki żaglowe stojące na jeziorze Dąbie  przy pomostach, ludzi pracujących przy przeładunku różnego rodzaju towarów: smoły, zboża, różnego rodzaju przypraw czy soli, marynarzy zasiadających w karczmach i doglądających wszystkiego kupców i celników. Szkoda że zachowało się niewiele dokumentów i przekazów z tamtego okresu ale krajobraz mógłby być podobny do tego który na swoim obrazie  przedstawił malarz Waldemar Wroński:

 

Miejscowość słynęła także z uprawy chmielu, stąd pewnie wzięła się jej najstarsza znana nazwa: Chymille. Barki z towarami w głąb lądu popychane były siłą ludzkich mięśni - odpychano się  po prostu długimi tyczkami od dna pokonując dość szybki rzeczny nurt. Pokonanie w ten sposób kilkudziesięciu kilometrów pewnie nie było rzeczą łatwą więc założyć też można że jednostki pływające ciągnione były  wzdłuż brzegów przez wykorzystywane w tym celu zwierzęta. Droga powrotna była już mniej uciążliwa. Goleniów zachował swój port rzeczny znany z przedwojennych pocztówek z wiekowym spichrzem włącznie w całości: 

 

Wykorzystywany był do pierwszych lat po II wojnie światowej, kiedy nastała już administracja Polska, zawijały tu barki rzeczne przewożące różne towary o nośności do 6 ton. Obecnie transport rzeczny po Inie nie istnieje, nabrzeże zaś zostało wyremontowane i służy głównie jako przystań kajakowa:

 

 Również w Stargardzie zachowała się jako pozostałość z czasów średniowiecznego szlaku wodnego z Inoujścia jedna z nielicznych w Europie Brama Portowa przez którą barki z towarami  wpuszczane były do miasta:

 

Na szlaku rzecznym przy obecnej miejscowości Ininka po przeciwnej stronie koryta rzeki stał zbudowany we wczesnym średniowieczu zamek myśliwski Książąt Pomorskich, został rozebrany w XVII wieku i do naszych czasów nie zachował się po nim żaden ślad. Ale cofnijmy się do wcześniejszych lat. Fragmentaryczne dane z księgi cła lubeckiego za lata 1368-69 wskazują iż w tych latach tylko kupcy lubeccy przywieźli do Inoujścia około 20 łasztów soli wywożąc ponad 100 łasztów zboża, zaś kilka lat wcześniej w roku 1363  tylko Stargard wywiózł do Lubeki przez swój port 260 łasztów pszenicy a więc port był szybko rozwijającym się ośrodkiem ze znaczącym już obrotem towarów.

 

Położenie portu po wschodniej stronie Odry i jego rozwój musiał prędzej czy później doprowadzić do zatargu z pobliskim konkurentem w żegludze a który posiadał swój port po przeciwnej stronie  rzeki  Szczecinem. Spór do którego doszło pomiędzy Stargardem a właśnie Szczecinem a którego zarzewie sięga XIII wieku, został zapoczątkowany w 1295 roku kiedy to w wyniku podziału Pomorza Stargard znajduje się w księstwie wołogoskim, a Szczecin oraz Inoujście w księstwie szczecińskim. Mimo, że w 1311 książę wołogoski Warcisław IV konfirmował wszystkie przywileje nadane Stargardowi wraz z prawem miejskim w 1243, potwierdzone później przez księcia Barnima I w 1253, w tym prawo wolnego handlu na całej rzece Inie i możliwość korzystania z ujścia Iny – Szczecin nadal utrudniał wymianę handlową Stargardu. W efekcie doprowadził do częściowego zniszczenia i zapalowania (zablokowania wbitymi palami) portu w Inoujściu i zniszczenia infrastruktury portowej w roku 1454. W roku 1458 ponownie zniszczono urządzenia portowe i zabudowania w Inoujściu.  Od tamtej pory właściwie nie ma przekazów na jej temat poza jedną wzmianką o tym że w 1665 roku wywieziono z Inoujścia około 350 ton zboża. W większości źródeł informacja o tym terenie ponownie pojawia się w 1750 roku kiedy to założono tutaj kolonię o nazwie Camelsberg (Kamelsberg)

 

jednak cały teren zachował infrastrukturę identyczną jak z przed wieków stąd przypuszczać można że obszar ten był cały czas zamieszkany a i żegluga rzeczna była głównym sposobem transportu towarów w głąb lądu co widać na rycinie z XVIII wieku a na niej płaskodenną barkę rzeczną:

 

 Z czasem zasypano południowe uchodzące do jez. Dąbie koryto Iny, kiedy dokładnie nie wiadomo, widoczne jest jeszcze na mapie z 1885 roku. W latach następnych koryto uzupełniano urobkiem wydobytym podczas pogłębiania Odry. Z tego też mniej więcej okresu pochodzą  najstarsze znalezione  w okolicy cmentarza nagrobki. Od późnej jesieni do wiosny  przed zburzonym mostem gdy brzegi Iny nie są porośnięte gęstą roślinnością miejsce gdzie  koryto rzeki skręcało na południe jest dobrze widoczne jako podmokła łacha.

 

Zamieszkiwali tu wówczas głównie chłopi i rybacy, właścicielem Inoujścia  był ród von Petersdorf.  XVIII i XIX wiek był czasem ponownego rozwoju miejscowości choć polegał on bardziej na rozbudowie infrastruktury wiejskiej która nie była już związana z żeglugą choć barki z zaopatrzeniem nie zniknęły zupełnie z krajobrazu rzeki. Inoujście nie funkcjonowało już jako port przeładunkowy. Znajdował się tu jak wspomniano cmentarz, zbudowano niewielką kaplicę i most na Inie który osadzony na żelbetonowych podstawach łączył teren z miejscowościami po północnej stronie Iny, zbudowano folwark, młyn, karczmę, mleczarnię i kąpielisko, funkcjonowała także niewielka przystań przy zachodniej części już półwyspu do której przypływały niewielkie jednostki żeglugi rzecznej i małe promy pasażerskie.

 

  W latach 20tych XX wieku nazwę zmieniono na Ihnamünde, zamieszkiwało ją wtedy 171 osób . Według spisu w roku 1933 zamieszkiwało tu już 184 osoby a w roku 1939 - 137 osób,  co być może miało związek z powołaniem mężczyzn do wojska - trwała już II Wojna Światowa.

 

  W czasie  prowadzenia działań wojennych na tym terenie miejscowość znalazła się w bezpośredniej okolicy przyczółka zaciekle bronionego przez wojska niemieckie w dniach 8 - 29 marca 1945 roku, do tego czasu była miejscem ewakuacji ludności cywilnej i wojska na drugą stronę Odry. Została w znacznym stopniu zniszczona głównie przez niemiecką artylerię w czasie jej zajmowania przez wojska radzieckie, podobny los podzielił most na rzece Inie. Na ślady działań wojennych można tutaj trafić i dziś:

 

Miejscowość widoczna jest także na zdjęciu wykonanym podczas nalotu na rafinerię w Policach 20 czerwca 1944 roku bezpośrednio pod silnikami samolotu B24 Liberator:

 

Po zakończeniu II Wojny Światowej cały ten teren przejęła administracja polska, ocalałe budynki zostały zamieszkane, ile rodzin zasiedliło Inoujście na obecnym etapie nie wiemy. Również jak przed wiekami uprawiano tu rolę, niektórzy mieszkańcy zajmowali się rybołówstwem jednak ciężkie warunki życiowe i trudności związane z zaopatrzeniem zahamowały jej dalszy rozwój i sukcesywnie przyczyniały się do wyludnienia tej starej miejscowości. W latach 80tych zamieszkanych było jeszcze kilka domów, z okien jednego z nich widoczne dobrze było jezioro Dąbie wraz z osadzonym na mieliźnie wrakiem zbudowanego z siatkobetonu niemieckiego tankowca, nie daleko cmentarza stał mały kościółek. Do połowy lat 90tych XX wieku zamieszkany był ostatni dom który po śmierci jego właściciela spalono, tym samym miejscowość stała się nie zamieszkana. Podpalono także drewniany most na Inie. W miejscu gdzie było ostatnie gospodarstwo do dziś można znaleźć resztki siatki ogrodzeniowej, mały budynek gospodarczy a wiosną w pobliżu kwitną  setki żółtych żonkili i pięknych tulipanów:

 

Obecnie na terenie Inoujścia nie ma  niemal śladów jakiejkolwiek infrastruktury, wzgórze na którym stały gospodarstwa w znacznej części wywieziono (dosłownie) a urobkiem umocniono wały i nabrzeże:

 

Nie ma też śladów kaplicy która byłaby widoczna na zdjęciu poniżej obok drzew z lewej strony drogi:

 

Nie znajdziemy też  młyna czy kąpieliska, po folwarku pozostało ledwo widoczne gruzowisko. Latem dobrze widoczne są zdziczałe drzewa owocowe – pozostałość po ogrodach, wczesną wiosną gdzie niegdzie widać fundamenty i pozostawione resztki zabudowań:

 

Widoczne są też resztki wejścia do zatoczki dla niewielkich łodzi której brzegi umocnione były faszyną, kanał prowadzący dalej w głąb lądu jest widoczny na starych przed wojennych pocztówkach i mapach:

 

Częściowo istnieje nadal przystań promowa ale nie przypływają do niej ani promy ani małe statki żeglugi po Odrze, w większości wykorzystywana  przez wędkarzy i żeglarzy:

 

Pozostały także zniszczone filary mostu na  rzece Inie:

 

Paradoksalnie najlepiej zachowanym śladem wiekowej bytności na tym terenie ludzi jest już mocno zdewastowany w latach powojennych niemiecki cmentarz z porozrzucanymi w około nagrobkami:

 

Nagrobki w obawie przed rekultywacją terenu i dalszą ich dewastacją zostały przeniesione do pobliskiej miejscowości Święta i tam złożone w formie lapidarium jako pomnik minionych czasów na odnowionym  również poniemieckim cmentarzu. Zachowane w niezmienionym stanie jeśli chodzi o wygląd zostały jedynie dwie latarnie  nawigacyjne szlaku żeglugowego po Odrze, niegdyś obsługiwane przez ludzi którzy wraz z rozwojem techniki zostali zastąpieni przez  elektroniczne urządzenia nawigacyjne:

 

Obecnie  Inoujście porasta dzika przyroda ale plotka głosi że są jakieś plany komercyjnego zagospodarowania tego obszaru, na ile jest prawdziwa nie wiemy ale jak w każdej plotce tak i w tej może być ziarnko prawdy. Od kilku lat teren jest regularnie wykaszany, umocniono też wał odgradzający teren od rzeki Iny. 

Autor: Kamikadze

Komentarze   

 
0 #3 InoujścieBogdan Z 2016-11-19 09:59
Ślicznie dziękuję, że cudowny opis :)
Cytować
 
 
0 #2 RE: Inoujście ( do 1945 Ihnamünde )Sławek 2016-10-02 23:46
Fantastyczne opracowanie, widać, że została w nie włożona masa serca i czasu. Piękne dzięki za ciekawą i wciągającą lekturę! :)
Cytować
 
 
+1 #1 RE: Inoujście ( do 1945 Ihnamünde )paweł 2015-10-04 20:28
świetny opis pieknie się to czyta
Cytować
 

Dodaj komentarz


Statystyki

Dziś11
Wczoraj30
Bieżący tydzień114
Bieżący miesiąc744
Ogólnie60032

Kubik-Rubik Joomla! Extensions

Szybki kontakt

Goleniowskie Stowarzyszenie Eksploracji Historycznej " Biały Grosz" 

Numer KRS - 628718

NIP  856-185-49-10

Regon - 364976503

Konto: Bank Pekao S.A. 19 1240 3839 1111 0010 6922 7270

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.